O Miłce - Regeneruj Się
Home O Miłce

Nauczyłam się wiele o regeneracji, bo MUSIAŁAM, chcąc samej wyjść z pozornie nieodwracalnego, fatalnego stanu zdrowia. Ale po kolei...

O REGENERUJ SIĘ

Regeneruj Się to marka stworzona przeze mnie, Miłkę Gumulę, po to, by odkryć przed Tobą tajniki odzyskania energii i zdrowia. Dowiesz się, jak wykorzystać dietę i terapeutyczne działanie produktów z których gotujesz. Nauczysz się czytać sygnały płynące z ciała. Pomogę Ci zmienić Twoje nawyki życiowe na takie, które pozwolą Ci się zregenerować każdego dnia. Wykorzystasz do regeneracji czynniki, które wcześniej nie przyszłyby Ci nawet do głowy. Jeśli chcesz przeczytać moje BIO, znajdziesz je tutaj.

regeneruj się
kim jest Miłka?

Jej opowieść

Jest początek roku 2013. Mam za sobą wiele lat pracy w lub dla kilku korporacji. Ciągły stres w którym żyję, odciskają wyraźne piętno na moim zdrowiu. Mam zaburzenia snu, rozregulowany układ pokarmowy, wyraźne symptomy wypalenia zawodowego. Przewlekły ból pleców jest ze mną tyle lat, że właściwie towarzyszy mi od zawsze. Za namową bardzo uznanego neurochirurga poddaję się operacji kręgosłupa. Prosty zabieg. Rutyna, ale jak się okazuje, niestety nie w moim przypadku. Kilka miesięcy rehabilitacji po operacji nie przynosi efektów, ból się zwiększa. Konsultacje u innych lekarzy nie pozostawiają złudzeń, to nie wolny proces powrotu do zdrowia, tylko nieudana operacja. W tym czasie zachodzę w ciążę. Do trzeciego trymestru głównie leżę w bólu. Potęgują się moje problemy z tarczycą i ujawnia się pierwsze stadium Hashimoto. Dochodzi wypalenie zawodowe, zaburzenia snu, rozregulowany układ pokarmowy, powikłania po operacji, głęboki niedobór energii na co dzień, długie nieprzespane miesiące po urodzeniu dziecka… Nie będę wymieniać dalej :)

"Chcę Ci tylko pokazać, że też byłam w miejscu, z którego Ty chcesz się teraz wydostać i wreszcie poczuć tak jak kiedyś… lub lepiej niż kiedykolwiek! W połowie listopada 2013 r. w moim życiu nastąpił moment zwrotny w którym powiedziałam sobie – DOŚĆ TEGO!"

A Ty kiedy powiesz sobie dość?

a Ty kiedy powiesz sobie "dość"?

Metody i droga

Mój kryzys zdrowotno-energetyczny mógł być najgorszym okresem w moim życiu. Okazał się drogocenny. Zdecydowałam wziąć sprawy w swoje ręce i odbyć podróż w kierunku dobrostanu. Po tym czasie pozostała wdzięczność za to, czego udało mi się nauczyć.
Zaczęłam zgłębiać temat zdrowia i regeneracji oraz wychodzić poza konwencjonalne rozwiązania. Trop zaprowadził mnie w przeróżne obszary: osteopatia, praca z przekonaniami, Tradycyjna Medycyna Chińska, trwała zmiana nawyków, Qi Gong, nauka interpretacji sygnałów płynących z ciała, studiowanie informacji na temat energii życiowej w różnych tradycyjnych przekazach. Zaczęłam zgłębiać temat zdrowia i regeneracji oraz wychodzić poza konwencjonalne rozwiązania.
Byłam oszołomiona i zafascynowana jednocześnie, jak włączenie terapeutycznego jedzenia przyspieszyło moją regenerację. Zaczęłam wracać do formy z tygodnia na tydzień, a dokuczliwe symptomy odchodziły, jeden po drugim.
Była to pasjonująca podróż, ale też niełatwa. Poza wielkimi i wnoszącymi odkryciami, były w niej nietrafione metody, strata czasu i pieniędzy. Chcę Ci tych strat zaoszczędzić, stąd dzielę się kwintesencją tych doświadczeń.

co odkryłam?

Wielki przełom

Ostatecznie, zdecydowałam się dopiąć klamrę i podjąć formalną naukę poświęconą dietetyce opartej na Tradycyjnej Medycynie Chińskiej(TMC). W trakcie mojej długiej podróży w kierunku wyzdrowienia, odkryłam, że zdrowie to wielopoziomowa całość. To nie tylko mechanika naszego ciała, ale również to, jak wykorzystujemy potencjał naszego umysłu. Sam fakt wzięcia odpowiedzialności za swój proces regeneracji i zdrowienia wiele u mnie zmienił. Przeformułowałam swoje myślenie o jedzeniu i nauczyłam się, że nie tylko to, jak jem, ale co jem w danym momencie, może mieć kluczowe znaczenie. Nasz sposób jedzenia może być albo zwyczajnym zapełnianiem żołądka, albo aktem świadomego komponowania posiłków, w taki sposób, aby były one codzienną terapią precyzyjnie wycelowaną w obszar, który chcemy wzmocnić.

Nauczyłam się od nowa pierwotnych prawideł codziennej odnowy energii i odbudowy organizmu, które są zakodowane w nas - ludzkim gatunku.

Nauczyłam się, jak współpracować z prawami natury, by nabierać sił, zamiast płynąć ciągle pod prąd. Dziś mam siłę, na to, co dla mnie ważne. Wstaję o 6.30 pełna energii. Nie muszę się doładowywać kawą i słodyczami w ciągu dnia, żeby się pobudzić. Chodzę po górach, ćwiczę Qi Gong, tańczę, mam mnóstwo energii i pożytkuję ją na to, co bliskie mojemu sercu - rodzinę, relację z mężem i dzieckiem, na własny biznes.

po co to robię?

Wędka zamiast ryby

Moim celem jest przekazanie Ci wędki i nauczenie, jak nią łowić. Chcę Cię nauczyć, jak zarządzać swoją energią życiową, jak ją pomnażać i co robić w sytuacji wypalenia. Jak słuchać kodu, za pomocą którego Twoje ciało chce się z Tobą skomunikować. Chcę też pokazać Ci, jak i co gotować, dostarczając sobie potrzebnej terapii każdego dnia - w końcu jemy minimum 3 razy dziennie. Komponowanie posiłków to jak alchemia - każdy produkt ma swoje określone działanie lecznicze. Wystarczy się tego działania nauczyć i mądrze stosować w spójności i dopasowaniu do sytuacji, jaka spotyka nas lub naszych bliskich, dla których gotujemy. Dzielę się edukacją, która otwiera nas na świadome dbanie o nas samych, nie tylko w momencie kiedy już nam coś dolega, ale od urodzenia.

"A Ty na co chcesz mieć więcej energii? Bez względu na to, jak się aktualnie czujesz i gdzie się teraz znajdujesz na kontinuum zdrowia, MOŻESZ przenieść się w kierunku dobrostanu!"

Wykorzystuję pliki cookies w celu prawidłowego działania strony, korzystania z narzędzi marketingowych i analitycznych, zapewniania funkcji społecznościowych oraz systemu komentarzy. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Czytaj więcej